Samochód zwrócony, ale brak zwrotu pieniędzy
Kupiłem niedawno samochód poleasingowy na odległość od VWFS (za gotówkę, ok. 140 tys. zł). Następnie go zwróciłem, bo od tanich plastików / oparów dostawałem zawroty głowy, bóle żołądka itp i nie mogłem nim jeździć.
Firma na początku, przez 12 dni, nie chciała w ogóle przyjąć zwrotu nie podając żadnej podstawy prawnej. Przyjęli dopiero jak złożyłem sprawę do Rzecznika Konsumentów.
Przy testowaniu u siebie samochodu lekko go uszkodziłem - lekkie otarcie / wgniecenie z lewej strony drzwi, bo otarłem o słupek przy wjeżdżaniu na posesję (u lakiernika pełna naprawa to ok. 1000 zł). Zgodnie z prawem, ponieważ nie zostałem pouczony o możliwości zwrotu, sprzedawca nie ma prawa potrącać od tego żadnej kwoty (art. 34 ust. 4 prawa konsumenta, zużycie wykraczające poza konieczne).
Sprzedawca nie dość, że chce potrącić kwotę naprawy w ASO (8,5 tys. zł), to jeszcze zastosował podstęp (fałszywa dychotomia) żeby na mnie wymusić na to zgodę. Powiedział, że mam 2 opcje rozliczenia szkody: naprawa z mojej polisy albo naprawa przez nich i potrącenie wg cennika ASO. Zataili inne możliwości przewidziane w prawie, jak np. brak potrącenia (o którym wspomniałem) albo potrącenie wartości rynkowej uszkodzenia (a nie napompowanych stawek ASO). W związku z tym moja zgoda jest też nieważna, bo została wymuszona podstępem (art. 84 kodeks cywilny).
Minęło już 27 dni od kiedy samochód został zwrócony fizycznie do siedziby firmy, a ja do tej pory nie otrzymałem ani złotówki zwrotu, zostałem 2 razy oszukany, a firma wielokrotnie ignorowała polskie prawo.






